Jedyny przewodnik jakiego potrzebujesz, aby zwiększyć swoją widoczność na Facebooku
Jedyny przewodnik jakiego potrzebujesz, aby zwiększyć swoją widoczność na Facebooku

Jedyny przewodnik jakiego potrzebujesz, aby zwiększyć swoją widoczność na Facebooku

Opublikowany

Wyobraź sobie, że wchodzisz do centrum handlowego w którym znajdują się wyłącznie Twoje ulubione sklepy. Masz ochotę na spaghetti – strefa gastronomiczna składa się z samych włoskich restauracji, szukasz czerwonej sukienki – na wystawach znajdujesz tylko takie, a sprzedawcy proponują Ci dodatkowo pasujące buty… Facebook dąży od jakiegoś czasu do tego idealnego świata i wiemy, jak możesz wykorzystać to w swojej strategii.

Każdego roku Mark Zuckerberg wprowadza setki zmian w algorytmach swojego flagowego portalu – wszystko po to, aby treści pokazywane użytkownikom jak najlepiej odzwierciedlały ich upodobania. Ale skąd właściwie Facebook wie, jakie treści interesują jego odbiorców? Analizując ich zaangażowanie, oczywiście!

Zaangażowanie

To słowo-klucz na podstawie którego specjaliści z Menlo Park oceniają, czy Twój fanpage może spodobać się szerszej publiczności. Mówiąc najprościej – jeśli w pierwszych minutach od publikacji nie zdobędziesz kilku nowych polubień i komentarzy, Twój post zniknie z wall’i większości obserwatorów. A w tym przypadku “większość” jest przytłaczająca – jak podaje serwis marketerplus.pl, nawet 90% fanów może nie otrzymać Twoich materiałów jeśli Facebook uzna, że są one mało interesujące. Jeśli nie chcesz tracić zasięgu organicznego, zapamiętaj, że na zaangażowanie największy wpływ mają:
  1. ilość interakcji – im więcej polubień i komentarzy (wliczając w to również czas spędzony na wybranych podstronach) tym większe szanse, że nowe materiały pojawią się na wall’u,
  2. długość otwarcia podstrony – jeśli odbiorcy spędzają coraz mniej czasu na Twoim fanpage, dla Facebooka to jasny sygnał, aby nie proponować im nowych treści,
  3. poziom zainteresowania publikacjami – najbardziej interesujące są dla Facebooka te strony, które przyciągają uwagę tuż po publikacji lub kilka razy w ciągu tygodnia,
  4. zgłoszenia – im częściej użytkownicy zgłaszają lub ukrywają posty określonej marki tym rzadziej jej nowe publikacje pojawiają się na stronie głównej.
Mówiąc jeszcze prościej – Twoi użytkownicy już kilka lat temu przestali lajkować wszystko, co widzą. Jeśli dotąd nie udało Ci się tworzyć solidnych i angażujących treści to dziś jest najlepszy moment, żeby to zmienić.

Sprawdź, kim są Twoi odbiorcy...

W świecie, w którym każdego z nas zalewa dziennie 34-gigabajtowa fala danych umiejętność okiełznania Facebooka wydaje się być jedyną szansą na to, aby nie utonąć w zalewie konkurencji. Ale od czego właściwie zacząć żeby w przyszłości królować w newsfeedzie? Od podstaw!
blog_tresc_O co chodzi w zmianach na Facebooku.jpg
Zajrzyj do statystyk swojego fanpage i sprawdź, kim są Twoi odbiorcy. Analizując wyniki popularności wcześniejszych publikacji dowiesz się, jak i o czym mówić, żeby klienci Cię słuchali i brali czynny udział w dyskusji. Dzięki temu zwiększysz swój zasięg organiczny i dasz Facebookowym specjalistom do zrozumienia, że warto polecać Cię innym. Mówiąc prościej – sprawdzaj, co działa i powielaj dobre praktyki.
A najlepiej zastanów się, jakie treści przykuwają Twoją uwagę podczas wieczornych sesji z Facebookiem. To, co klikasz i z czego się śmiejesz często interesuje też Twoich klientów (nawet, jeśli są to filmy z kotami – komu nie zdarzyło się ich udostępnić?). Pomyśl też, czy możesz wykorzystać w swojej komunikacji coś więcej, niż tylko zdjęcia. Parafrazując klasyka, „dobra grafika nie jest zła”, ale w dzisiejszych czasach wachlarz możliwości na przyciągnięcie uwagi klientów jest znacznie większy – filmy, transmisje live, GIFy i pokazy slajdów to tylko kilka z nich. No i każda z nich wymaga kliknięcia, czyli dodatkowej interakcji (a interakcja = widoczność).

... i #oznaczaj swoje posty

Czujesz niedosyt? Zaangażuj swoich odbiorców poprzez oznaczanie postów!
Wykorzystuj hashtagi. To prawda, że w dużej ilości lepiej sprawdzają się na Instagramie, ale badania Pew Research Center dowiodły, że posty z 2-3 tagami pomagają w porządkowaniu contentu i posiadają średnio 3 razy więcej reakcji, niż te, które nie mają ich wcale (lub #zawierają #ich #zbyt #wiele). Poza tym, dzięki odpowiednim tagom, zwiększasz szansę na to, że w przyszłości ktoś powróci do Twojej publikacji dzięki wyszukiwarce Facebooka.
blog_tresc_O co chodzi w zmianach na Facebooku2.jpg
Tagowanie to też oznaczanie autorów posta (kiedy linkujesz artykuł), organizacji lub wydarzeń, o których piszesz. Dzięki temu Facebook poinformuje ich o Twoim wpisie, a to najprawdopodobniej zachęci ich do interakcji (zwiększając zasięg organiczny, na którym tak zależy nowym algorytmom), przy okazji angażując również Twoich fanów (pamiętasz, co pisaliśmy o poziomie zainteresowania publikacjami?). A to dopiero początek.
Jeśli mówimy o tagowaniu to warto wspomnieć też o innym sposobie na bezkosztowe zwiększenie widoczności na Facebooku – aktywności na profilach. Pewnie myślisz teraz, że komentowanie postów konkurencji i udostępnianie ich treści nie zadziała dobrze na Twoje statystyki. Ale jak zareagujesz, jeśli powiemy Ci, że to szansa na dotarcie do zupełnie nowych odbiorców? I że w ten sposób ktoś być może Cię zacytuje, a Ty dodatkowo umocnisz wizerunek swojej marki? Załóżmy, że zarządzasz sklepem z deskorolkami – udostępniając na swoim fanpage film, na którym młody chłopak pokazuje tricki na bmx’ie podnosisz widoczność konkurencji, ale też osadzasz się mocniej w świecie, który jest ważny dla Twoich klientów. A zbierając komentarze pod udostępnieniem budujesz też swoją widoczność – to ma sens, prawda?
Pewnie zastanawiasz się teraz, czy w takim razie na topie pozostaje też korzystanie z dodatkowych opcji reakcji (na pewno przez Twój newsfeed przemknął kiedyś post z cyklu „Jeśli uważasz, że weekendy są fajne, kliknij >>super<<, a jeśli wolisz poniedziałki, wybierz >>wow<<” – właśnie o tych reakcjach mówimy). Niestety, nie mamy dla Ciebie dobrych wiadomości – sztucznie kreowana aktywność nie jest już premiowana przez algorytmy Facebooka. My też będziemy za nią tęsknili.
Na koniec najważniejsze – pamiętaj, że to, co dziś jest żelazną zasadą budowania widoczności w imperium Marka Zuckerberga, jutro może okazać się niewypałem. Zerkając regularnie do statystyk dowiesz się, w którą stronę zmierza Twoja komunikacja i wypracujesz najbardziej optymalną strategię działania. I przygotujesz się lepiej do kolejnych zmian – bo, nie oszukujmy się, Facebook na pewno będzie ewoluował.
clu-blog-button.jpg

Udostępnij

Powiązane artykuły
Narzędzia do pozyskiwania klientów, które możesz wypróbować jeszcze dziś

temu

Powiedzieć, że skuteczne pozyskiwanie klientów to umiejętność, która wymaga połączenia zmysłu analitycznego z kreatywnością, to jakby nic nie powiedzieć. Docieranie do coraz to nowszych grup docelowych i przekonywanie ich do produktu to zadanie dla Wybranych – i celowo użyliśmy tu wielkiej litery (nie każdy jest przecież stworzony do efektywnej sprzedaży). Właśnie dlatego postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się sposobom pozyskiwania klientów i wybrać te, które nie zawodzą. Wypróbujesz?
Czy niewielka firma może odnieść wielki sukces?

temu

Prowadzenie biznesu (zwłaszcza niewielkiego) jest jak jazda na rollercoasterze. Przez większość czasu powoli pniesz się ku górze, aby chwilę później z żołądkiem w okolicy gardła spadać z szybkością godną Sokoła Millennium. Niektórzy twierdzą, że im mniejsza jest firma, tym łatwiej jest wypaść ze spadającego wagonika – ale czy naprawdę mają rację?
Jak skutecznie przygotować materiały do swojej kampanii?

temu

Warunkiem skutecznej kampanii jest nie tylko właściwe wybranie grona jej odbiorców, ale również to, w jaki sposób się im zaprezentujemy. Jeśli Twoja reklama jest atrakcyjna wizualnie, więcej osób w nią klika, to naturalne. Ale jak się za to zabrać? Poniżej znajdziesz kilka prostych kroków, które pozwolą Ci stworzyć przykuwającą uwagę kampanię i zwiększyć sprzedaż.
Wykorzystaj mundial 2018 w swojej strategii marketingowej

temu

14 czerwca rusza największe wydarzenie sportowe na świecie. Mówi się, że piłka łączy, ale nam mundial kojarzy się raczej z rywalizacją – głównie między drużynami, kibicami i… markami. Dziś skupimy się na tych ostatnich i pokażemy, jak skutecznie wykorzystać piłkarskie szaleństwo w strategii marketingowej. Bez spalonego, bo na sprawdzonych przykładach.

3 przykłady na to, jak technologia zmienia reklamę

Na początku było słowo. I szyldy reklamowe. Dziś żeby zainteresować odbiorców potrzeba czegoś więcej - każdego dnia udowadniają to kolejne marki, które korzystając z nowych technologii dostarczają nam zupełnie nowych przeżyć reklamowych. Dosłownie.